Osobliwość państwowa…

Ze względu na sprawy rodzinne wróciłem na kilka dni do mojego domu rodzinnego. W efekcie wróciłem z kilkoma książkami braci Strugackich. Miedzy innymi z opowieścią o Wędrowcach i Maksymie Kammererze z Progresorami w tle.

Z przyjemnością wróciłem do lektury tej powieści, mówię o Żuku w mrowisku. W jej trakcie, przyszła do mnie myśl, że jako transhumaniści niewiele mówimy o reakcji państwa i jego służb na Osobliwość Technologiczną.
Tymczasem bracia Strugaccy opisując Wędrowców opisali kontakt dwóch poziomów cywilizacyjnych. Dodatkowo pokazali ten problem w zupełnie niespodziewany dla mnie jako tH sposób. Ale do konkluzji dojdziemy niebawem.

Świat Strugackich jest rozwinięty technologicznie. Ludzie latają do gwiazd, kolonizują nowe planety. Prowadzą akcje korekcyjne historii obcych cywilizacji stojących na niższym poziomie rozwoju. Na Ziemi panuje komunizm;)

Tymczasem pojawiają się ślady obecności supercywilizacji. Daleko przewyższającej technologicznie i moralnie Ziemian. Dodatkowo prowadzącej działania mające na celu podniesienie Ziemian do ich poziom rozwoju. Spotyka się to z brakiem zrozumienia, oraz z obawą co się stanie z ludźmi po przyspieszonej ewolucji do formy Wędrowców. Brak tutaj elementów typowych dla opisu rzeczywistości postludzkiej. Przynajmniej na poziomie technologii informatycznych. Istnieją technologie genetyczne zmieniające człowieka, jednak nie wpływają one znacząco na człowieka w znanej nam formie. Chociaż nie do końca, ale (…) Spoiler Alert;)

Interesujące dla mnie jest tło tej powieści dotyczące działań służb państwowych odpowiedzialnych za zachowanie bezpieczeństwa Ziemi. To ciekawe jak wyglądałaby ich działalność, w sytuacji Osobliwości Technologicznej. Niekoniecznie będzie to akcja w stylu Bonda, czy Bourne, raczej w stylu analizowania setek, jeśli nie tysięcy zdarzeń, które wpisują się na kulminację OT.

Nie wiemy, czy sama Osobliwość, nie jest procesem trwającym latami, być może kumulacja wydarzeń skupi się w czasie tygodni, może wręcz dni. Będzie to punkt skupiający w sobie setki jeśli nie tysiące elementów które obecnie określamy jako OT.

Wracając do powieści braci Strugackich. Niewątpliwie plusem tej książki jest spokojna narracja. Akcja książki rozwija się powoli, czytelnik nabywa coraz większej wiedzy na temat wydarzeń, ale… Tu przerywam odsyłając szanownych czytelników by załadowali sobie do pamięci ebooka z książką;)

Wracając do powieści Strugackich. Opisywana historia nie ma odniesień do transhumanizmu. Nie to jest dla mnie interesujące w tej książce. Sednem sprawy, jak zapewne już zdążyliście się zorientować, to państwo, czy może jego instytucje.

Mam poczucie, że za mało jako tH zajmujemy się polityką i teorią państwowości.

Według Wiki: „Państwo jest przymusową organizacją, wyposażoną w atrybuty władzy zwierzchniej po to, by ochraniać przed zagrożeniami zewnętrznymi i wewnętrznymi ład, zapewniający zasiedlającej jego terytorium społeczności, składającej się ze współzależnych grup o zróżnicowanych interesach, warunki egzystencji korzystne odpowiednio do siły ich ekonomicznej pozycji i politycznych wpływów [według Mariusz Gulczyński: Nauka o polityce. Wyd. Druktur, Warszawa 2007]. (…)

Istotą ludzkiej cywilizacji i kultury jest organizacja. Z każdym wiekiem naszej, ludzkiej historii tworzymy instytucje i struktury pozwalające na tworzenie i podporządkowanie naszej woli rzeczywistości. Od prehistorii tworzymy wokół siebie coraz bardziej kontrolowane przez nas środowisko. W ten sposób usuwamy elementy nam zagrażające. Zbudowaliśmy domy by uniknąć wpływu czynników atmosferycznych. Stworzyliśmy miasta oraz nauczyliśmy się wykorzystywać i modyfikować krajobraz. Wszystko z myślą o naszym komforcie. W efekcie nasza planeta staje się dla naszego gatunku miejscem przyjaznym i bezpiecznym.

W przypadku osobliwości technologicznej mamy do czynienia z szeregiem połączonych ze sobą zdarzeń, które w efekcie końcowym, powodują że ludzkość i jej technologia nie są konkurencyjne.
Bezpieczeństwo cywilizacyjne wymaga, aby była zapewniona integralność kulturowa oraz technologiczna. Dotyczyć będzie to również SI, oraz ludzi poddających się transcendencji. Prawo które reguluje zasady regulujące wolności jednostki, a państwem również będzie musiało przejść radykalne zmiany. Zmiana genotypu, bust inteligencji może spowodować problemy natury prawnej. Ale to już temat kolejnego wpisu. Książki braci Strugacckich niezmiennie polecam:)